Kolejny lift liftonoszkowy – scrapa Vinie. Podobieństwo do oryginału niewielkie, ale przyjemnie się go robiło. Szczególnie jeśli chodzi o używanie farb i to w dużej ilości – wpadłam ostatnio w wir chlapania prawie wszystkich scrapów, które robię.
A jeśli chodzi o inne inspiracje – kocham truskawki, więc nie mogłam po prostu przejść obojętnie obok nich, widząc je w sklepie. Nie mogę niemal za każdym razem. I pozostając w truskawkowym klimacie w głowie brzmiała mi piosenka Beatlesów.
strawberry fields forever
Jedna uwaga to “strawberry fields forever”
-
lift jest dużo ładniejszy niż oryginał




